#2019 · Literatura obyczajowa

#121 Żyj i pozwól żyć – Hendrik Groen

Tęskniłam za dziadzią (Hendrik <3). Tęsknić będę i za Arthurem .
Świetna powieść na długie, letnie dni.

“Żyj i pozwól żyć” co prawda nie powtórzy sukcesu przygód dziadzia z domu starców, jednak i tak warto po nią sięgnąć. Chociażby dla zakończenia, które jest nie tyle zaskakujące, co zostawia czytelnika z nostalgiczną myślą.
Arthur Ophof to w sumie młodsza ironiczna i sarkastyczna wersja Hendrika.


Długo oczekiwana nowa powieść Hendrika Groena, pełna ironicznego humoru i celnych obserwacji, które są jego znakiem rozpoznawczym.

A gdybyś mógł po prostu zniknąć? Porzucić dotychczasowe życie i zacząć od nowa w zupełnie innym miejscu?

Arthur Ophof zupełnie inaczej wyobrażał sobie swoje życie. Marzył o emocjonujących podróżach w odległe rejony świata, a zamiast tego tkwi godzinami w ulicznych korkach. Jego małżeństwo utknęło w martwym punkcie i stało się równie nudne i nieekscytujące, jak jego przyjazne rodzinom z dziećmi sąsiedztwo. Piątkowe popołudnia spędzane w towarzystwie trzech najlepszych kumpli są jedyną osłodą jego monotonnej egzystencji. Arthur zbliża się do pięćdziesiątki i ma poczucie, że czas ucieka.

Kiedy jego pracodawca „z żalem pozwala mu odejść”, Arthur – z całkiem niezłą odprawą – dostrzega szansę na rozpoczęcie życia na nowo…

Pełna werwy opowieść. Niesamowicie śmieszna i prowokująca do myślenia.

Wielbiciele dzienników z przyjemnością rozpoznają świeży, autoironiczny styl Hendrika i charakterystyczne dla niego trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/zyj-i-pozwol-zyc/