#2018,  Literatura obyczajowa,  Przeczytane

#38 “Urodzeni by żyć” od Wendy Holden – wydawnictwo Sonia Draga

Czy można znaleźć nadzieję, gdy wokół trwa piekło? “Urodzeni by żyć” jest bardzo dobrze przetłumaczoną powieścią o trzech kobietach, które trafiły do obozu koncentracyjnego będąc w ciąży.
Tematyka obozowa jest mi ogromnie bliska, chociażby ze względu na dzieje rodziny. Większość książek – relacji które czytałam była ukazane przez mężczyzn, a tu mamy relację kobiety, ba! trzech kobiet.
Do książki podeszłam z dużą rezerwową, bo autorka zza oceanu więc mogła nie pojąć otaczającej aury towarzyszącej tematom obozowym. Myślę, że oryginał nie niesie za sobą tak ogromnego ciężaru relacji trzech kobiet, które przeżyły piekło.

Urodzeni by żyć to historia trzech ciężarnych Żydówek, więźniarek obozu koncentracyjnego w Auschwitz, którym udało się ukryć swój stan przed oczami oprawców i dzięki temu uniknąć śmierci. Opowieść rozpoczyna się pod koniec II wojny światowej. Trzy nieznające się kobiety zmuszane do niewolniczej pracy w zakładzie zbrojeniowym i ostatecznie umieszczone w masowym transporcie do obozu Mauthausen w Austrii, są pewne, że czeka je śmierć.
W trakcie trwającej siedemnaście dni gehenny, pochłaniającej życie tysiąca transportowanych więźniów, kobiety rodzą dzieci. Pomimo katastrofalnych okoliczności, dzięki pomocy współwięźniów, szczodrości mieszkańców mijanych wiosek i paru ludzkim nadzorcom, zarówno matkom, jak i dzieciom udaje się przeżyć do końca wojny.
Po wojnie matki z dziećmi rozpoczynają nowe życie w różnych częściach świata. Dopiero podczas obchodów 65. rocznicy wyzwolenia obozu Mauthausen dzieci dowiadują się o sobie wzajemnie i okolicznościach związanych z ich narodzinami – okolicznościami tak niezwykłymi i tak jednoczącymi, że nie sposób nie podzielić się nimi z całym światem.

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

%d bloggers like this: