#89 Tyle miłości – recenzja dla portalu dlaLejdis.pl


#2018, Recenzja dla portalu dlaLejdis.pl, Thriller / niedziela, Październik 21st, 2018

Nie oszukujmy się. Thrillery, to gatunek literacki, który charakteryzuje się szczególnymi cechami. Daje on autorowi również mnóstwo swobody i możliwości wykazania się.

Po przeczytaniu powieści „Tyle miłości” wciąż nie mam pewności, że jej autorka wykorzystała swój potencjał.
27-letnia Catherine Reindeer zostaje uprowadzona. To ona jest głównym, ale nie jedynym motorem powieści. Zniknięcie zdolnej studentki odczuwają jej bliscy – mąż i matka kobiety, a także jej przyjaciele i znajomi. Początek powieści wydawał mi się nostalgiczny, jednak łatwo się poddałam i brodziłam dalej. Zastanawiając się nad celem takiego zabiegu użytego przez autorkę, coraz lepiej poznawałam Catherine. Im bardziej ją poznawałam, tym bardziej złożoną postacią mi się wydawała.
Co ciekawe, historia również została przedstawiona ze strony innych osób – również porywacza. Pomiędzy wątkami opowiadana jest sprawa zniknięcia młodego chłopaka, a klamrę zamyka poezja Julianny, młodej poetki przed trzydziestką, która została zamordowana w latach 90 – tych. Jej twórczość staje się dla porwanej i dla jej bliskich sposobem na ukojenie cierpienia i bólu.
Powieść „Tyle miłości” nie jest łatwa w odbiorze, zwłaszcza dla mnie, jako osoby, która uwielbia „krwawą część” literatury i łaknie przeszywających dreszcz opisów zbrodni czy tempa akcji przez który przyspiesza tętno. Autorka, Rebecca Rosenblum, na pewno mnie zaskoczyła, jednak o wiele przyjemniej by mi się czytało, gdybym nastawiała się na całkowicie inny gatunek jej treści.

Link do recenzji: http://dlalejdis.pl/artykuly/tyle_milosci_recenzja


Kiedy Catherine Reindeer zostaje uprowadzona z parkingu przed restauracją, w której pracuje jako kelnerka, nie tylko jej najbliżsi – matka i mąż, lecz również ludzie, którzy ledwie ją znali, przeżywają wstrząs. “Tyle miłości” pokazuje, jak pustka po zaginionej odmienia życie tych, którzy pozostali – z niepewnością, lękiem i rozpaczą. Osią powieści jest jednak zdumiewająca psychiczna droga samej Catherine – droga do normalności po niewyobrażalnej traumie. Kiedy po miesiącach udręki ostatni, najbardziej bolesny cios zmusza ją do podjęcia ostatecznej decyzji, okazuje się, że zupełnie nie jest przygotowana na to, co ją czeka po odzyskaniu upragnionej wolności. Z historią głównej bohaterki przeplata się opowieść o losach młodej poetki, zamordowanej wiele lat wcześniej, której wiersze pomagają Catherine przetrwać najczarniejsze godziny życia. Prowadzona wielowątkowo narracja tworzy żywy, poruszający obraz skutków cierpienia, jakie ludzie potrafią sobie nawzajem zadawać.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl