#61 “Baśnik” – wydawnictwo Książnica


#2018, Literatura dla kobiet, Przeczytane / poniedziałek, Maj 7th, 2018

Uwielbiam książki Beaty Majewskiej. Sięgając po każdą kolejną po “Konkursie na żonę” byłam pewna, że znajdę w nich chwilę oddechu na kilka godzin. Po ich przeczytaniu, odkładając każdą z nich jeszcze kilka dni wciąż wracałam myślami do bohaterów. Zaczynając czytać “Baśnik”, co oczywiste miałam sporo oczekiwań.

Poznajcie trzydziestokilkuletnią Basię, która przeżywa niedawny rozwód. Za namową przyjaciółki postanawia zająć się prowadzeniem fitness klubu, który pozostawił jej były mąż. Nasza bohaterka wprowadza zmiany i zatrudnia nowych pracowników. Jednym z nich jest Marcin… Młody fizjoterapeuta od razu zakochuje się w swojej szefowej. Basia również jest zauroczona pracownikiem, jednak wciąż rozgrzebuje w pamięci swoje nieudane małżeństwo.

I to ciągłe rozgrzebywanie, rozpamiętywanie i ciągły płacz doprowadzał mnie do wściekłości. I nie tylko mnie, bo jej córkę Karusię również. Chociaż i do niej mogłabym mieć kilka zażaleń. Pomimo tych kilku “wad” powieść czytałam (jak wszystkie które przeczytałam autorstwa Beaty Majewskiej) jednym tchem. Co prawda tym razem obeszło się bez płaczu, ale i tak z uśmiechem czytałam ostatnie zdania tekstu.

Baśnik
Baśnik

 


Nigdy nie jest za późno, by szukać szczęścia.

Trzydziestokilkuletnia Barbara mocno przeżywa niedawny rozwód. Nie poddaje się jednak i próbuje na nowo ułożyć sobie życie. Za namową przyjaciółki postanawia zająć się zarządzaniem klubu fitness, który pozostawił jej były mąż. Wprowadza twórcze zmiany i zatrudnia nowych pracowników. Jednym z nich jest Marcin – młody fizjoterapeuta i instruktor, który zakochuje się w swej szefowej. Basia wciąż nie potrafi zapomnieć o nieudanym małżeństwie i obawia się związku z młodszym mężczyzną. Czy zdoła odbudować swoje poczucie wartości i otworzy się na nową miłość?

 

źródło opisu: https://publicat.pl/ksiaznica/oferta/literatura-wspolczesna/basnik