#2018,  Literatura obyczajowa,  Przeczytane,  Recenzja dla portalu dlaLejdis.pl

#41 „Bez dedlajnu”- recenzja dla portalu dlaLejdis.pl

Można żyć tylko pracą i być szczęśliwym? Czy spędzając dwanaście, a nawet czternaście godzin za biurkiem można czuć się spełnionym i nie pragnąć nic więcej?

Odpowiedzi na te pytania (i wiele więcej) znajdziecie w debiutanckiej powieści Magdy Bielickiej.

Joannę Szewc poznajemy w momencie zawirowań w redakcji, w której pracuje. Jest nerwowo, ponieważ Joanna zamyka nowy numer magazynu kobiecego “Shine”. Terminy gonią, a pracy jest jeszcze mnóstwo. Ta trzydziestoletnia kobieta czuje, że osiągnęła cele które sobie postawiła (a nawet stabilizację) i niczego szczególnego jej nie brakuje. Jak się okaże, do czasu… Życie przecież potrafi być pełne niespodzianek.

Gdybym osobiście spotkała Joannę, jestem pewna że po pierwszym poznaniu bym jej nie polubiła. Za mocno przypominała mi Joannę Chyłkę (postać stworzoną przez Remigiusza Mroza). To kobieta sukcesu, wiedząca czego chce od życia i świadoma swojej pozycji. Z drugiej strony – która z nas nie chciałaby chociaż na jeden dzień wejść w życie Joanny Szewc? Mieć wysokie stanowisko i pozycję, z którą muszą liczyć się inni; posiadać ogromne mieszkanie z tarasem i co najważniejsze – zero problemów, które zawracają myśli.

Jednak już parę stron dalej z wyobrażenia dojrzałej, trzydziestoletniej kobiety sukcesu wyłania się wrażliwa, pełna marzeń i nastoletniej naiwności dziewczyna. Jestem pewna, że większość kobiecych czytelniczek dojrzy w niej również siebie. Dlaczego? Sięgnijcie po “Bez dedlajnu” i same się przekonajcie, co tak naprawdę zmieniło Joannę.

Pierwszym powodem zmiany i otwartości na własne “ja” był spontaniczny wyjazd na wieś do dawno niewidzianych dziadków. To właśnie tam towarzyszymy naszej bohaterce podczas odkrywania odpowiedzi na pytania, które sobie stawia. Dodatkowe zamieszanie powoduje także tajemniczy Marek.

Czy trzydziestoletnia, dojrzała kobieta która osiągnęła większość swoich marzeń, będzie potrafiła zmienić całkowicie swoje życie? Czy będzie potrafiła spojrzeć na siebie jak na ukochaną przyjaciółkę?

Bez dedlajnu” jest debiutem – udanym debiutem młodej pisarki, która posiada niezwykły zmysł tworzenia postaci poprzez dialogi, drobiazgi które stworzyły charakterystyczne i nie dające się pomylić ze sobą postacie. “Bez dedlajnu” to ciepła opowieść, po którą warto sięgnąć, gdy za bardzo zaczniemy od siebie wymagać.

Magda Bielicka, Bez dedlajnu, 2018 – https://www.facebook.com/mbielickabezdedlajnu/

Zapraszam Was serdecznie do zajrzenia tutaj: http://dlalejdis.pl/artykuly/bez_dedlajnu_recenzja

 

 

%d bloggers like this: