#133 Kasztanowy ludzik – Soren Sveistrup

Ta książka to petarda! Serio.
Od wydawnictwa dostałam wersję przed ostateczną korektą i powiem szczerze, byłam zaskoczona ilością stron. Plan był taki, by czytać ją wieczorem, po pracy z kubkiem kakałka w ręku. Dlaczego? Bo gdzie takie tomisko będę ze sobą zabierać do pracy!
Plan był, a efekt był taki, że po pierwszym wieczorze (i przeczytaniu krwawego opisu z początku książki), zaczęłam tachać tego kloca ze sobą, gdzie się tylko dało.
Akcja pędzi na złamanie karku, trupów przybywa. Tak samo jak pytań o motyw, a co za tym idzie o podejrzanych, których wytypować było mi naprawdę trudno. Bo przecież to mogłaby być każda z postaci powieści.

Jestem świeżo po lekturze i śmiało mogę ogłosić, że według mnie “Kasztanowy ludzik” to thriller roku! Polecam każdemu, kto tak jak ja wielki krwawe części literatury.

Kasztanowy ludzik
Kasztanowy ludzik