#79 „Mała baletnica” – recenzja dla portalu dlaLejdis.pl


#2018, Kryminał, Recenzja dla portalu dlaLejdis.pl / sobota, Sierpień 4th, 2018

Jeśli zdecydujesz się sięgnąć po powieść pt. “Mała baletnica” przygotuj się na historię, która tobą wstrząśnie. Dosłownie.

Mała baletnica” autorstwa Wiktora Mroka, to nie jest powieść z gatunku lekkich kryminałów, po których przeczytaniu odetchniesz z myślą: „Uff… To tylko fikcja”. Otóż „Mała baletnica” to historia oparta na faktach, która wstrząsnęła mną dogłębnie. Przed jej przeczytaniem sądziłam, że ciężko mnie zaskoczyć. Wiktor Mrok stworzył niepodrabialny klimat współczesnej Rosji, gdzie wybuchł międzynarodowy skandal związany z wykorzystywaniem dzieci. Autor w sposób wręcz reportażowy przedstawia działanie tzw. child porn i mechanizmu produkującego na szeroką skalę dziecięcą pornografię, który powstał w 1997 roku.
Mocnym atutem powieści jest jej budowa – akcja toczy się dwutorowo, co pozwoliło mi na mocniejsze odczucie treści i coraz większe przerażenie wraz z odkrywaniem kolejnych etapów historii. Poznajemy grupę śledczą, która wpada na trop sprawy i wraz z odkrywaniem jej kolejnych kart, u czytelnika pojawiają się coraz większe dreszcze, a z czasem i ogromny szok. Bo który autor w swojej powieści prowadzi czytelnika przez inspirowaną prawdziwym śledztwem (!) historię dochodzenia, które dotyczy środowiska dziecięcej pornografii.
Z drugiej strony, od pierwszych kart książki, zostajemy wciągnięci do grona osób, które od 1997 roku zaczęły na masową skalę tworzyć dziecięcą pornografię. Ten bandycki proceder przez lata swojej działalności pochłonął ponad półtora tysiąca dziewczynek w wieku od pięciu do szesnastu lat. Został powstrzymany dopiero w 2004 roku.
Książkę pt. “Mała baletnica” czyta się bardzo szybko, jednak temat jest na tyle trudny, że czytając ją, wielokrotnie musiałam robić przerwy, by dać sobie chwilę na przemyślenia i uspokojenie emocji. Nie jest to łatwa lektura. Istnieje w niej sporo szczegółowych opisów, mocno działających na wyobraźnię czytelnika i jego wrażliwość. Jednak i tak ogromne gratulacje chciałabym złożyć autorowi, Wiktorowi Mrokowi. Stworzył powieść, o której nie da się zapomnieć.

http://dlalejdis.pl/artykuly/mala_baletnica_recenzja

Mała baletnica

 

WSTRZĄSAJĄCA − OPARTA NA FAKTACH − OPOWIEŚĆ O MIĘDZYNARODOWYM SKANDALU PEDOFILSKIM.

Współczesna Rosja. Kulisy tzw. child porn industry i spraw związanych z nadużyciami w stosunku do dzieci. Głośny skandal obejmujący międzynarodowe powiązania biznesowe, wielką politykę, a także emerytowanych agentów KGB.
Akcja Małej baletnicy toczy się dwutorowo. Z jednej strony autor przedstawia pracę grupy śledczej, z drugiej – środowisko ludzi zamieszanych w pornograficzny biznes. Mrok w szczegółowy i ciekawy sposób opisuje mechanizmy, które doprowadziły do tego, że kilka osób, począwszy od 1997 roku, wyprodukowało na masową skalę dziecięcą pornografię z udziałem ponad półtora tysiąca dziewczynek w wieku od pięciu do szesnastu lat. Do 2004 roku, kiedy przerwano proceder, przestępcy wprowadzili do internetowej sprzedaży terabajty materiałów.
W ręce czytelnika trafia szczegółowy zapis śledztwa prowadzonego dzień po dniu przez specjalną ekipę moskiewskiej policji. Czytelnik pozna cały mechanizm rozkręcania tego biznesu, a także szczegóły jego zakończenia. Zakończenia, które pomimo trudnego i długiego procesu sądowego nikogo nie usatysfakcjonowało. Ta opowieść, która niestety nie jest fikcją, sprawi, że na wiele spraw już nigdy nie spojrzysz tak samo.

 

źródło opisu: http://www.initium.pl/zapowiedzi/szczegoly/mala-baletnica