#2018 · Literatura inspirowana historią

#88 Owoc granatu. Dziewczęta wygnane – wydawnictwo Książnica

Zapewniam Was, że to nie będzie obiektywna recenzja.

Jak dziwnie to nie zabrzmi, mam “słabość” do powieści, które są napisane na faktach autentycznych. Zwłaszcza tych z okresu II wojny światowej. “Owoc granatu. Dziewczęta wygnane” autorstwa Marii Paszyńskiej, to nie łatwa, ale bardzo głośno zaakcentowany początek potrzebnej powieści.

Po powieść sięgnęłam, zachęcona wieloma pozytywnymi komentarzami. Jednak podeszłam do niej z dużym dystansem (autorko! Bardzo Cię przepraszam!) z racji ostatnio mocno zachwalanej (zachwalanego gniota) pewnej autorki, która “stworzyła” polski odpowiednik powieść a la “50 twarzy…”. A wracając do meritum. Zaczęłam czytać i początek (zwłaszcza klimat) skojarzył mi się z “Odzyskać utracone” autorstwa Katarzyny Kołczewskiej (również polecam!).

Koniec powieści czytałam już grubo po północy ze łzami w oczach (tutaj znów przepraszam mego Lubego. Znów światło lampki po pyszczku i się nie wyspałeś. Ale trening czyni mistrza!). Pokochałam Elżbietę i podziwiam za wszystko, za to Stefanię oczami wyobraźni karciłam za postawę.

Kończąc, chciałabym złożyć ogromne gratulacje autorce. Świetnie nakreślone postacie – wystarczyło kilka ich wypowiedzi, opis zachowania, a już miałam je przed oczami. I wątek naszych rodaków na Bliskim Wschodzie. Intrygujący, magnetyczny i niesamowicie szczery. Całość napisana z ogromnym dystansem, bez przyspieszania akcji fabuły i “gubienia” wątków.

Mam cichą nadzieję, że uda mi się zdobyć autograf pisarki na najbliższych Targach Książki w Krakowie i móc jej osobiście podziękować.


Lato 1939 roku, Kresy. Elżbieta i Stefania, wchodzące w dorosłość bliźniaczki, spędzają beztroskie wakacje w dworku dziadków. Sielankową atmosferę przerywa warkot niemieckich samolotów. Wkrótce ze wschodu nadciąga kolejne zagrożenie: Armia Czerwona. Rozpoczyna się dramatyczna walka o przetrwanie. Dziewczęta nie przypuszczają nawet, co szykuje dla nich los i jaką cenę przyjdzie im zapłacić za każdy dzień życia.
Pierwsza część trylogii „Owoc Granatu” to opowieść o miłości, rodzinie, wierności i odpowiedzialności, zawsze i pomimo wszystko. Oparta na faktach wstrząsająca historia wygnanych kobiet, których tułaczy szlak wiódł z Rzeczypospolitej przez Syberię aż na Bliski Wschód.

“Przeczytałam i zamarłam z zachwytu. Cóż to jest za historia! Ile w niej emocji! Porywająca opowieść o kresowych dziewczętach – zaczyna się niewinnie i lekko, by za moment wbić czytelnika w fotel i poruszyć go do głębi. Obok tej powieści nie można przejść obojętnie. Gorąco polecam!”
Edyta Świętek, pisarka, autorka sagi „Spacer Aleją Róż”

 

źródło opisu: https://publicat.pl/ksiaznica/oferta/literatura-ws…(?)