#151 RECENZJA PRZEDPREMIEROWA Podróż Cilki – Heather Morris

Obawiałam się tej historii. Po Tatuażysta z auschwitz, który okazał się kompletną klapą i całkowitym zakłamaniem historii, do drugiej książki, Podróż Cilki Heather Morris podeszłam na wdechu.
Powieść przeczytałam w 24 godziny. Nie jest to arcydzieło.
Sama historia też ma dużo “ale”. Jednak przyciąga szybką akcją i szokującymi, brutalnymi opisami.
Mam nieodparte wrażenie, że ten wątek ma za zadanie przyciągać czytelnika. Jeśli faktycznie tak jest, to autorka dobiła do kolejnego absurdu.
Historia Cilki, głównej bohaterki opiera się na brutalności ze strony mężczyzn. Gwałtów i wykorzystywania kobiet.

To bardzo “zadbany” wątek powieści.
Mnie nie przekonał. Wręcz obrzydził i zniesmaczył.
Spodziewałam się, że chociaż do historii Cilki, kobiety która przeżyła nie jedno i co najważniejsze, była i jest postacią autentyczną, autorka podejdzie z większym szacunkiem. Niestety.
Przykre jest jednak to, że na półkach w księgarni czy w bibliotece jest tyle powieści, wspomnień ocalonych, które nie tylko są PRAWDZIWE, ale również opowiedziane z większym, należytym szacunkiem.

Rozczarowałam się po raz drugi. Ostatni. Mam nadzieję.

Podróż Cilki – Heather Morris

Kontynuacja międzynarodowego bestsellera Tatuażysta z Auschwitz.

Historia młodziutkiej dziewczyny, którą Lale Sokołow, tatuażysta z Auschwitz, uważał za najdzielniejszą osobę, jaką kiedykolwiek poznał.

Uroda ją uratowała – i skazała na piekło. Cilka ma zaledwie szesnaście lat, kiedy trafia do Auschwitz.

 

Za możliwość przedpremierowego przeczytania i zrecenzowania książki, dziękuje wydawnictwu:

Wydawnictwo Marginesy